sobota, 22 lutego 2014

OOTD: Spring is coming!

Jak miło, kiedy wstaję rano i jest jasno, w drodze do szkoły już słoneczko wychodzi znad horyzontu. Łapię wtedy energię na cały dzień. Mimo wszystkich sprawdzianów i lekcji aż chce się żyć, Wy też tak macie? Ten tydzień był bardzo szalony pod każdym względem. Trzeba było wrócić do rzeczywistości po feriach, które nawiasem mówiąc były bardzo udane. W sumie to drugi tydzień, bo pierwszy praktycznie cały przesiedziałam w domku przy antybiotykach, TAK to się nazywa szczęście :) Obecnie jestem w "trasie". Od razu po szkole, w piątek pojechałam do mojej siostry i takim sposobem, w bardzo miłym towarzystwie spędzam weekend :)

Poniżej przedstawiam Wam strój dnia w którym marymarka odgrywa główną rolę. Aby przywołać tą upragnioną wiosnę!

WWW.INSTAGRAM.COM/dooominicana
zachęcam do followania :)








A w Twoich strojach są już akcenty wiosenne?

czwartek, 13 lutego 2014

Walentynkowe paznokcie

Witajcie, witajcie :) We wtorek wróciłam z gór. Nasza wyprawa była bardzo udana! Nie sądziłam, że aż tak będzie mi się podobało! Oczywiście narobiłam multum zdjęć i w którejś z kolejnych notek możecie spodziewać się fotorelacji :) Niestety czas, który spędziłam w górach minął w mgnieniu oka, a już od poniedziałku do szkoły... Wczoraj musiałam jeszcze się pozbierać, ogarnąć po tej nieobecności w domu, a dziś mam dla Was paznokcie walentynkowe. Nie powiem, że jakoś specjalnie obchodzę to święto, ale lubię takie różne czerwone, serduszkowe duperele,
kupujemy sobie wspólnie z rodziną czekoladowe serduszka :) Pomysł na te paznokcie znalazłam w internecie i odwzorowałam je najlepiej jak mogłam :)



zachęcam do followania :)


A Ty obchodzisz Walentynki? :)

piątek, 7 lutego 2014

Dzisiejszy makijaż i fryzura :)


 Witam Was kochane! Dzisiaj nie planowałam dodawać żadnego posta, ale dowiedziałam się, że już jutro wyjeżdżamy z rodzinką w góry! :) Decyzja zapadła zupełnie spontanicznie, dlatego nie chciałam Was zostawiać tutaj "bez pożegnania" i bez notki :) Oczywiście, jak to ja, popstykam duużo fotek z wyjazdu i, jeśli będziecie chciały, dodam posta z naszej wycieczki :)
A dzisiaj chciałam Wam pokazać makijaż, który wyczarowałam :) Pierwotnie miała to być tylko roztarta kreska, czyli typowy makijaż dzienny, ale przekombinowałam i wyszedł  hm... mocniejszy makijaż dzienny :)  Dla mnie na codzienne wyjścia jest zdecydowanie za mocny. Fryzura to, jak widzicie, takie loczki - fale. Zrobiłam je w banalny sposób, bez użycia ciepła, bez żadnego wysiłku, czyli fryzura dla leniuchów, takich jak ja :D
zachęcam do followania :)


Może chciałybyście zobaczyć jak osiągnęłam takie loczki - fale? :)

środa, 5 lutego 2014

More creative



Heej :) i dzisiaj kolejna notka :) Jak wiecie - mam ferie i mnóstwo czasu! W sumie to nie ma co opowiadać co dzisiaj robiłam, bo tak na prawdę nic szczególnego.. większość czasu siedziałam przed laptopem, a jeśli chciało mi się w ogóle ruszyć to poszłam pograć na xbox'ie :) Przez ten cały wolny czas mogę sobie pomyśleć w spokoju o różnych sprawach i doszłam do wniosku, że moje życie musi stać się bardziej.. spontaniczne, kreatywne.. Kiedyś byłam bardziej kreatywna.. zdecydowanie. Chciało mi się wymyślać nowe rzeczy, aktywniej spędzać czas, bardziej pomysłowo robić zdjęcia. Kiedy człowiek był młodszy był bardziej twórczy :) Już niedługo przyjdzie wiosna, zmiany,  więcej pomysłów (mam nadzieję). Kiedy tak sobie myślę o tej nadchodzącej wiośnie, zaraz brałabym aparat i szła robić wszystkiemu naokoło zdjęcia, przyrodzie, która budzi się do życia. Moje nastawienie musi się zmienić! Tak, to moje postanowienie! :)
zachęcam do followania :)


A  jak to jest z Waszą kreatywnością? :)

czwartek, 30 stycznia 2014

Pomagamy Kacprowi Piekarskiemu!

Hej :) Dzisiaj może trochę nietypowa notka, ale życie człowieka jest najważniejsze. Szczególnie jak chodzi o młode osoby. Strata bardzo młodych ludzi boli najbardziej, szczególnie jak pomyślimy sobie, że tyle życia jest przed nimi! Dlatego bardzo proszę Was o przeczytanie tej notki i o pomoc! :)
Młody włocławski koszykarz potrzebuje Naszej pomocy. Kacper Piekarski przez wiele lat z sukcesami reprezentował barwy drużyny AKM Włocławek. Niestety pod koniec 2012 roku szczęście go opuściło. W walce z chorobą liczą się wszystkie pieniądze. Kwotę 1% z podatków również można przekazać na specjalne konto Kacpra.


Historia Kacpra
Jeszcze do niedawna byłem zdrowym, pełnym życia i pasji chłopakiem. Od dziecka pokochałem koszykówkę i oddawałem się jej całkowicie z wieloma sukcesami ogólnopolskimi.
Aż do dnia 02.11.2012r. kiedy na treningu złamałem nogę w kości udowej. Lekarze we Włocławku poskładali nogę, jednak po operacji okazało się, że skrócili kończynę o 7 cm. I w tym momencie zaczęły się poważne problemy, których wówczas nie byłem wraz z rodzicami świadomy. Na patologiczne złamanie kości udowej lekarze we Włocławku zastosowali zespolenie kończyny gwoździem śródszpikowym, czego się absolutnie nie robi, ponieważ grozi to rozwojem nowotworu. Po wielu konsultacjach w całym kraju, w kwietniu 2013r. trafiłem do Łodzi na oddział ortopedii na zabieg wydłużania kończyny specjalnym stabilizatorem. Nosiłem go przez 6 miesięcy. Cały proces przebiegał wzorowo, uzyskano brakujące centymetry, ale cóż z tego jeśli bardzo poważnie ingerowano w kości, powodując przyspieszenie rozwoju nowotworu. Gdy w sierpniu 2013r. zdjęto mi aparat zacząłem odczuwać ból, który z dnia na dzień stawał się coraz silniejszy. W połowie września był już nie do wytrzymania. Żadne środki przeciwbólowe nie pomagały. Przez cały czas od wypadku poruszałem się o kulach. Gdy we wrześniu pojechałem do Łodzi na kontrolę pooperacyjną okazało się, że w górnej części kości udowej mam guz wielkości pięści. Skierowano mnie do Centrum Onkologii w Warszawie, gdzie zespół pod nadzorem prof. Rutkowskiego stwierdził, że toOsteosarcoma (kostniakomięsak), złośliwy guz typu G, osteoblastyczny. Przeszedłem tu trzy kursy chemioterapii, po których w obawie przed utratą życia jedynym ratunkiem według lekarzy była dla mnie amputacja nogi w całości. Jednak ja i moi rodzice nie mogliśmy się z tym pogodzić. Nie wyobrażałem sobie dalszego życia z jedną nogą. 09.01.2014r. nie wyraziłem zgody na zabieg i dostałem kolejną ostatnią już chemioterapię.
Rodzice nie rezygnowali i zaczęli szukać pomocy za granicą, ponieważ nikt w Polsce nie zdecydował się na oszczędzający chora kończynę. Znaleźliśmy klinikę w Münster w Niemczech i 20.01.2014r. pojechaliśmy na konsultację. Przyjęli nas wspaniali ludzie z profesorem Goshegerem na czele. I po dwugodzinnym spotkaniu usłyszałem pierwszą od 1,5 roku dobrą wiadomość: wykonają operację i zachowają nogę. Wielka radość i za chwilę strach, skąd wziąć tak ogromną kwotę na opłacenie operacji. Przez cały okres trwania mojej choroby rodzice oraz rodzina wykorzystali wszystkie zasoby finansowe. Operacja, którą mają wykonać w Münster jest bardzo poważna, ma trwać 9 godzin. Koszt operacji to 67500 Euro, następnie czeka mnie 6 kursów chemioterapii,  które wyceniono  na kolejne 20000 Euro. Jednak jest to jedyny sposób bym mógł zacząć normalnie funkcjonować i żyć w społeczeństwie.
Choroba spadłą na mnie nagle i nigdy nie przypuszczałem, ze znajdę się w takiej sytuacji walcząc o życie, ale nigdy nie przestałem wierzyć w dobro ludzi. Dlatego zwracam się do ludzi dobrej woli, aby wspomogli mnie i moją rodzinę w tej najcięższej dla nas próbie, pomogli wrócić do normalnego życia i cieszyć się nim jako sprawny w pełni człowiek.

KACPER PIEKARSKI 10050
Email: kaacper95@gmail.com
Konto: PL 24 2490 0005 0000 4600 5154 7831 DAROWIZNA NA PROGRAM SKARBONKA - KACPER PIEKARSKI 10050
Alior Bank
Wpłaty z zagranicy:
IBAN: PL 24 2490 0005 0000 4600 5154 7831 DAROWIZNA NA PROGRAM SKARBONKA - KACPER PIEKARSKI 10050
Kod SWIFT banku: ALBPPLPW
Nazwa banku: Alior Bank
Adres banku: Al. Jerozolimskie 94, 00-807 Warszawa
Kraj banku odbiorcy: Polska

Każda pomoc się liczy! Prosiłabym Was też o to, żebyście  kopiowały tą notkę i publikowały na Waszych blogach. Żal takiego młodego chłopaka, to kolega mojej przyjaciółki, tyle jeszcze przed nim! Jeśli to zrobicie, dodawajcie linki do Waszych postów w komentarzach, a w następnej notce umieszczę Wasze blogi.

sobota, 25 stycznia 2014

Współpraca i nowości od SAMMYDRESS!


W końcu znalazłam troszkę czasu na napisanie notki. Już za tydzień zaczynam ferie, dlatego cieszę się, że będę mogła trochę odetchnąć od szkoły.. Już nie mogę się doczekać, bo znowu pojadę w góry! Pogoda zdecydowanie sprzyja wyjazdom na narty! Chociaż nie przepadam za zimą z powodu właśnie takich mrozów jakie panują, ale przekonałam się, że góry zimą wyglądają na prawdę magicznie!
A dzisiejszą notkę chcę poświęcić nowej współpracy z SAMMYDRESS. Jakiś czas firma napisała do mnie z propozycją współpracy. Wybrałam sobie dwie rzeczy zimowe. Szalik, który widzicie na zdjęciach jest baardzo mięciutki, długi, ciepły, kolorowy.. bardzo mi się podoba! Natomiast jeśli chodzi o legginsy.. są totalną klapą, ale to raczej moja wina, bo nie przyglądałam się wymiarom... Sięgają mi troszkę za kolano, są z przyjemnego materiału, ale ja na pewno nie będę w nich chodzić, a szkoda, bo mają bardzo ciekawy wzór ;c 




http://www.sammydress.com/product956092.html
 http://www.sammydress.com/product69803.html

Zapraszam do obserwowania mnie na Instagramie jeśli chcesz wiedzieć co u mnie słychać ;) Dodaje tam codziennie jakieś zdjęcia, bo nie muszę się do nich specjalnie przygotowywać jak do notek na blogu :)

A Wy zamawiałyście już coś od tej firmy? :)


sobota, 18 stycznia 2014

Zakopane 2014


Hej Kochani! Ten tydzień był bardzo szalony! Wystawienie ocen semestralnych, a co za tym idzie, zaliczanie, dopytywanie i takie tam. Dosłownie codziennie było coś do nauki, ale już jestem spokojna. Ale w tym tygodniu jest nie lepiej, nauczyciele zwalili wszystkie sprawdziany na przed feriami :( Chodź nie wszystkie oceny są rewelacyjne to w końcu spokój. Po feriach (które są za 2 tygodnie) muszę wziąć się w garść i wszystkie oceny podnieść chociaż o jedną! Trzymajcie kciuki :)

A dziś przychodzę już z obiecanym postem, czyli zdjęciami z mojego pobytu w Zakopanym. Byłam tam od razu po nowym roku (bodajże 2-5 styczeń). Było świetnie! Pogoda sprzyjała, chociaż śniegu na drogach nie było, to był na stokach więc z powodzeniem nauczyłam się śmigać na nartach! Jeszcze nigdy wcześniej nie byłam w górach w zimę, więc jeśli macie okazję jechać na jakieś zimowisko czy coś w tym rodzaju to jedźcie i nie patrzcie się na nic! Ja już jestem niestety za stara na takie rzeczy, a jak mogłam to nie chciałam, chociaż rodzice mnie wyganiali to ja nie i koniec! Zapraszam na relację zdjęciową z gór!




1. Przyjazd, 2. Widoki z samochodu, 3. Krupówki, 4. Takie wielkie bańki, 5. Było dużo bryczek, 6. Na Gubałówkę, 7. Śpiący Rycerz z kolejki, 8. Na Gubałówce, 9. Na zdjęciu mnie nie ma i nie mam innych zdjęć ze stoków :(, 10. Po Słowackiej stronie

Byłaś lub jedziesz w tym roku w góry?
+ jest nowy wygląd bloga, jak Wam się podoba? :)

sobota, 11 stycznia 2014

INSTAGRAM


Cześć :) Więc w końcu mam Instagram! Nie wiecie jak się cieszę, bo niedawno jeszcze nie mogłam go założyć z niewiadomych przyczyn.. :c będę tam dodawała o wiele częściej zdjęcia niż notki. Do notek trzeba się przygotować, a zdjęcia, inspiracje czekają na każdym kroku więc problemu nie będzie! :) mój nick to


Obserwujcie mnie a na pewno się odwdzięczę! :)



A Ty masz Instagram? Jeśli tak - obserwuj, a się odwdzięczę! :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...