poniedziałek, 11 sierpnia 2014

CZAS UCIEKA POMIĘDZY PALCAMI

Hej, hej! Wakacje mijają mi w zastraszająco szybkim tempie! Wam też? :) Ogólnie ostatnio dużo się u mnie dzieje, wyjazdy, spotkania ze znajomymi... właśnie dlatego nie było mnie tak długo na blogu. I jeszcze dlatego, że zostawiłam aparat u siostry... Dokładnie jak w tamtym roku! :D Wczoraj byłam na imprezie, jeśli można to tak nazwać. Spotkałam znajomych z gimnazjum, z którymi nie widziałam się rok! Myślałam, że będzie sztywno, ale byłam w wieelkim błędzie! Świetnie się dogadywaliśmy mimo tak długiej "rozłąki" :D Dzisiaj dzień typowego leniucha! Bo kto nie kocha takich dni? Praktycznie od początku wakacji to mój pierwszy taki dzień.. W sumie to chyba dobrze, bo zawsze coś się działo :) A jutro albo w środę jadę na kilka dni do mojej przyjaciółki, która będzie kończyła 17 lat! Jeszcze jutro czekam na kuriera, który przywiezie prezent i jestem gotowa! Zapowiadają się szalone dni! :D
Zapraszam na mój instagram! INSTAGRAM DOOOMINICANA

niedziela, 20 lipca 2014

holidays are the best!


Heej :* Mam nadzieję, że wakacje mijają Wam tak dobrze jak mi! Zdaję sobię sprawę, że dawno nie było posta, ale nie jestem w domu. Od wtorku jestem w Bydgoszczy! Nie mam też dostępu do komputera, bo siostry jest obecnie w naprawie. Zdjęcie, wiem, jakością nie powala, bo piszę z telefonu, ale miałam taką potrzebę podzielenia się z Wami co u mnie słychać ;) Muszę Wam powiedzieć, że będąc tu już setki razy dopiero teraz poznałam to miasto od tej kulturowej strony. Wiecie jak to jest, macie coś na wyciągnięcie ręki, a turyści z obcych krają przyjeżdżają by zachwycać się czymś co macie na codzień :) Stale tylko chodziłam tymi znajomymi drogami, stale zakupy... Byłam w wielkim szoku jakie to miasto jest piękne, klimatyczne. Ale to pokażę Wam w jednym z kolejnych postów. Oczwiście będąc tutaj nie odmówiłam sobie zakupów ;) Spodziewajcie się haulu, bo troszkę sobie poszalałam, a co! ;d
Zapraszam Was na mojego instagrama - dodaję tam codziennie zdjęcia, więc jeśli chcecie wiedzieć co się ze mną w danej chwili dzieje - wchodźcie! INSTAGRAM DOOOMINICANA
A jeśli macie jakieś pytania - ASK.FM/DOOOMINICANA

poniedziałek, 14 lipca 2014

Czy świętować imieniny

Pracowity tydzień dobiegł końca. Pracowity, bo w niedzielę wyprawialiśmy mamie imieniny na dość sporo osób, zresztą jak co roku. Cały tydzień było sprzątanie, gotowanie i tak naprawdę dopiero teraz można troszkę poleniuchować (i dodać notkę)! 

A dziś tematycznie, bo zadamy sobie pytanie czy warto obchodzić imieniny? 

Imieniny to (najbardziej popularny w Polsce) zwyczaj świątecznego obchodzenia dnia świętego związanego z naszym imieniem. Często spotykamy się, że jedno imię ma kilka dat, wtedy imieniny obchodzi się dniu wypadającym jako pierwszy w kolejności po urodzinach.

Myślę, że to, czy ktoś obchodzi, czy nie obchodzi imienin zależy głównie od zwyczajów i przyzwyczajeń rodzinnych. W mojej imieniny są świętowane, u jednego mniej, a u drugiego bardziej uroczyście. Zależy to głównie od wieku, rodzice, ciocie i wujowie zapraszają dużą ilość gości, a młodszym symbolicznie składa się życzenia. Za to urodziny mamy huczne i uroczyste :) U nas, mówię tu o rodzinie, są to jedne z nielicznych okazji przy których możemy spotkać się z rodziną, nie tylko tą najbliższą, ale też dalszym wujostwem, czy nawet  z najbliższymi znajomymi. Jest to wielka zaleta, bo nie z wszystkimi widujemy się codziennie. Choćby dlatego powinniśmy kontynuować ten zwyczaj świętowania imienin. 




Świętujesz imieniny?

wtorek, 8 lipca 2014

so hot, too hot

 Hej :) Gorączki jakie teraz panują są wręcz nie do ogarnięcia! Ale mam nadzieję, że wakacje właśnie takie będą :) Jak wiecie, w sobotę byłam na weselu u kuzyna. W piątek, korzystając z pięknej pogody jaka była i słońca stwierdziłam, że pójdę się poopalać. Oczywiście chroniąc się odpowednio czyli nakładając filtry. Posmarowałam się tylko SPF 6, bo pomyślałam, że to mnie ochroni, a troszkę szybciej się przybrązowieję... Nie skojarzyłam tylko tego, że szłam ok. godziny 12 a wtedy słońce łapie najbardziej... zeszłam z dworu ok. godziny 18 i same wiecie czym się to dla mnie skończyło... na szczęście w międzyczasie dołożyłam jeszcze warstwę kremu... ale fakt faktem, że trochę się przypiekłam. Na drugi dzień, czyli w dzień wesela już czerwieni nie było tylko piękna opalenizna, bo ładowałam dużo kremów, żeli chłodząco-łagodzących :D Wesele bardzo się udało! Wytańczyłam się, a po poprawinach miałam (uwaga!) 4 pęcherze ;/ ale co się wybawiłam to się wybawiłam! :D 
A dzisiejszą gwiazdą posta jest lód Lion! Przepyszny, kilkuwarstwowy i przypomina mi smak z dzieciństwa, który nie wiem z czym mi się kojarzy.... Idealny na upalne dni! :)

czwartek, 3 lipca 2014

Wycieczka po Poznaniu

Tak jak Wam wspominałam ostatnio wczoraj byłam na jednodniowej wycieczce w Poznaniu. Powiem szczerze, że mieszkam dość blisko Poznania, bo około 100 km, trochę ponad godzinka jazdy samochodem, a jeszcze nigdy nie miałam okazji obejrzeć dokładniej rynku, a już kompletny wstyd bo nigdy nie widziałam koziołków, trykających się o godzinie 12! Kilka razy byłam w Poznaniu, ale albo w galerii, albo w zoo w którym byliśmy też na tej wycieczce.Wczoraj to wszystko nadrobiłam i powiem Wam, że chcę tam wrócić. Poznań to piękne miasto, bardzo zadbane i klimatyczne. Na zdjęciach możecie zobaczyć te malownicze uliczki, kamienice, które nadają klimat głównej części miasto.Zastanawiam się nawet na studiowaniu tam, ale mam jeszcze 2 lata! Podsumowując - pogoda dopisała, wycieczka się udała!



niedziela, 29 czerwca 2014

Strój z zakończenia roku

Wreszcie wakacje! Wbrew pozorom ten rok szkoły minął baaardzo szybko, może też dlatego, że był pierwszym w nowej szkole - liceum. Pierwszą klasę ukończyłam z średnią 4,2. Jak na nową szkołę, dojazdy (30 kilometrów dzień w dzień!), nauczycieli i ich wymagania to jestem z siebie zadowolona. Oczywiście - mogło być lepiej, biorąc pod uwagę moją średnią z gimnazjum - 5.0, ale tak czy siak, jest dobrze! Wakacje zaczęłam bardzo udanym wypadem ze znajomymi na miasto. Moje plany? Spontan! Oczywiście wypad do rodzinki, ale poza tym spotkania ze znajomymi z gimnazjum, z KOLONI, z którymi nie było czasu spotykać się w roku szkolnym, a za którymi bardzo tęsknię! Raczej żadnej większej wycieczki. W tą środę jadę do Poznania, za tydzień weselicho, więc spodziewajcie się outfitu z tej okoliczności :)

A dziś przychodzę do Was ze strojem w który byłam ubrana na zakończenie roku. Sukienkę dzielę z moją siostrą, kupiona z myślą o weselu, ale sprawdzi się na inne okazje, dlatego, że jest bardzo minimalistyczna i elegancka. Kupiona w sklepie BIALCON za niestety dużą kaskę :(


sukienka - BIALCON 259zł buty - DEICHMANN 179zł bransoletka - prezent z Malty


czwartek, 19 czerwca 2014

Idealny płyn micelarny czyli Garnier Płyn Micelarny 3w1

Heej :) Ja już nieoficjalnie zaczęłam wakacje! Oceny wystawione, w poniedziałek rada... także następny tydzień będzie należał do baardzo nudnych w szkole ;) Mam zamiar zrobić sobie któryś dzień z przyszłego tygodnia wolny, bo muszę jechać do Bydgoszczy i upolować jakąś sukienkę na zakończenie roku, a przy okazji na wesele, na które idę za dwa tygodnie ;) Mam również nadzieję, że notki będą pojawiały się troszkę częściej :)

A dzisiaj przyszłam do Was z recenzją płynu micelarnego 3w1 z Garniera, o którą prosiła mnie jedna z Was, ale i którą i tak bym napisała. Zaraz dowiecie się dlaczego :)

Konsystencja i formuła:
Płyn jest prawie jak woda. Bezzapachowy, bardzo lejący się, przeźroczysty. Co najważniejsze dla mnie w płynach micelarnych - nie szczypie w oczy ani nie podrażnia i nie wysusza skóry! Pozostawia mini klejącą warstewkę na twarzy, ale jest ona baaardzo znikoma.

Działanie:
Niezawodny! Doskonale radzi sobie z podkładami, tuszami, eyelinerami, cieniami! Nie trzeba mocno pocierać, a wszystko pięknie schodzi i nie robi smug. Nie radzi sobie natomiast z wodoodpornymi kosmetykami na przykład tuszem One by one z Maybelline. Może to wina tego tuszu, bo z tak bardzo wodoodpornym tuszem jeszcze się nie spotkałam.

Opakowanie:
Bardzo estetyczne, proste, po prostu ładne. Fajnie, że przeźroczyste, bo widać ile produktu zostało nam w środku. Otwieratko bardzo fajne, nie ma szans połamać sobie paznokci, bo jest odstające ;) Dziurka, przez którą  płyn wylatuje jest fajnie wykonana, bo produkt nie wylewa się jak mocniej przechylimy.

Cena i dostępność:
Dostępny praktycznie w każdej drogerii, a nawet widziałam ją ostatnio w Biedronce. Optymalna cena to 20 zł za 400 ml, a ja dorwałam go za 14,99 w rossmanie ;)

Płyn jest rewelacyjny! Cena w porównaniu do pojemności  i jakości jest bardzo niewielka. Płyn jest niemal identyczny jak płyn micelarny z Loreal'a, tylko, że ten ostatni kosztuje 15 zł za 200 ml! Po co przepłacać jak można mieć dwa razy większą pojemność, tą samą jakość tylko pod nazwą GARNIER? Słyszałam, że mój ulubieniec jest identyczny do różowej Biodermy. Nigdy jej nie miałam i raczej nie zamierzam mieć, bo kosztuje 40 zł za 250 ml. Wnioski nasuwają się same ;)

Ocena:
6/6!

czwartek, 12 czerwca 2014

Holidays are so close!

Cześć! Wakacje są coraz bliżej więc co to oznacza? Oczywiście szczęście każdej z nas, wyczekiwanie na dni bez nauki, kąpiele w basenie, wypady nad jezioro, wieczorne spotkania z przyjaciółmi przy pięknej pogodzie. Jednak zbliżające się wakacje są równoznaczne z nagromadzeniem się popraw, ostatnich sprawdzianów.... Byleby napisać to wszystko, i mieć z głowy! Żyję już tylko wakacjami! W sumie to nie mam na razie wielkich planów, ale mam takie wrażenie, że te wakacje będą na prawdę udane! :) Przez ostatni tydzień nie działo się zbyt wiele. Było baardzo ciepło, wręcz gorąco, dlatego nie odpuściłam sobie tej okazji i razem z siostrą poszłyśmy się poopalać :) Mamy takie szczęście, że opalamy się na brązowo, więc troszkę koloru dostałyśmy :) W niedzielę byłam na uroczystości rodzinnej i było bardzo miło :) Tak się wyszalałam, że chyba naderwałam sobie więzadło w lewym kolanie... ale to tylko przez moją głupotę :) Na przypale albo wcale! :D
zapraszam na istagrama jeśli chcecie zobaczyć co więcej robiłam przez ostatni czas! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...